Modląc się do drzew
oddycham powietrzem jutra

Wczoraj na peronie zatraciłem
doskonałą równoległość do Ciebie

We dnie i w nocy,
kiedy dzień nie odchodzi i noc nie nastaje
tuszuję łaknienie:
Prawdy

Imię moje: Sprawiedliwość
Zawsze i wszędzie znajdę
tych Dziesięciu